W
trakcie sesji bywa tak, ze robi się wszystko byle tylko się nie uczyć. Tego
pięknego (deszczowego) dnia postanowiłam wam pokazać kilka fajnych wariantów
sesji ślubnych.
Zdjęcia te wcale nie musze być idealne pod linijkę,
z maską na twarzy, sztywne i byle żaden włosek nie odstawał. Jest to jedna z najszczęśliwszych
chwil w naszym życiu i to powinniśmy uchwycić.
Oczywiście piękne są też romantyczne, klasyczne
zdjęcia, ale nie ograniczajmy się do tego.
Niewątpliwie Marilyn Monroe jest ikoną, legendą! Można dyskutować na temat
jej talentu, jakości aktorstwa, ale zdecydowanie nie można zarzucić jej braku
uroku, seksapilu i wdzięku.
Osobiście nie mogę oderwać od niej wzroku - zachwyca mnie. Filmy z jej
udziałem oglądałam mnóstwo razy, cyklicznie przeglądam jej zdjęcia, fanatycznie
czytam książki na jej temat i słucham jak śpiewa. W tym miejscu muszę wstawić
scenę z mojego ulubionego filmu z fragmentem mojej ulubionej piosenki.
Zastanawia mnie, dlaczego tak mnie zachwyca? Naturalną rzeczą jest to w
przypadku mężczyzn, ale ja? Ciekawi mnie jej historia. Czytam ją od czasu do
czasu ponownie w kolejnej wydanej książce na jej temat. Przepiękna, czarująca,
a równocześnie tak nieszczęśliwa.... Mogła zrobić wszystko, mogła mieć
wszystko, a mimo to 'czegoś' jej zawsze brakowało. Nieustannie poszukiwała
miłości, nie poddawała się. Traciła głowę, spokój, traciła sens. Może właśnie
to współczucie? Żal, że mogła tak wiele, tyle jeszcze mogła i nie zrobiła... Nie będę się tu dłużej nad tym zastanawiać. Sporo odpowiedzi zawartych jest w książkach - polecam zajrzeć.
Mam kolekcję zdjęć boskiej MM. Najbardziej lubię te naturalne, spontaniczne zdjęcia. Niekoniecznie te stylizowane na królową świata. Chciałabym podzielić się z wami tymi ulubionymi (kilka klasyków też się znajdzie).
Ulubione (dlaczego? nie mam pojęcia):
Na
koniec chciałabym wam polecić też kilka książek na temat Monroe. Do zakupu pierwszej się szykuję (album). Druga to
typowo biograficzny styl. Trzecia jest niezwykle poruszająca, uświadamiająca
wnętrze Marilyn (zdecydowanie daje do myślenia i odpowiada na sporo zadawanych
sobie pytań). Czwarya całkowicie wciągająca - nie tylko dla osób interesujących
się historią MM. Jest to po prostu świetna historia, na podstawie, której
powstał fenomenalny film pod tym samym tytułem.
Ciekawa jestem co myślicie na temat Michelle Williams w roli Marilyn.