wtorek, 11 czerwca 2013

ideas for wedding photos

W trakcie sesji bywa tak, ze robi się wszystko byle tylko się nie uczyć. Tego pięknego (deszczowego) dnia postanowiłam wam pokazać kilka fajnych wariantów sesji ślubnych.
Zdjęcia te wcale nie musze być idealne pod linijkę, z maską na twarzy, sztywne i byle żaden włosek nie odstawał. Jest to jedna z najszczęśliwszych chwil w naszym życiu i to powinniśmy uchwycić.
Oczywiście piękne są też romantyczne, klasyczne zdjęcia, ale nie ograniczajmy się do tego.

Co powiedzie na takie propozycje?


W wesołym miasteczku :
<3








Na wesoło:





W zbożu: 










Romantycznie:






Zimą:








Na ulicach:





Zdjęcia wysukane w google.








sobota, 8 czerwca 2013

Boska MM! Banalnie? i co z tego ?!

Niewątpliwie Marilyn Monroe jest ikoną, legendą! Można dyskutować na temat jej talentu, jakości aktorstwa, ale zdecydowanie nie można zarzucić jej braku uroku, seksapilu i wdzięku. 
Osobiście nie mogę oderwać od niej wzroku - zachwyca mnie. Filmy z jej udziałem oglądałam mnóstwo razy, cyklicznie przeglądam jej zdjęcia, fanatycznie czytam książki na jej temat i słucham jak śpiewa. W tym miejscu muszę wstawić scenę z mojego ulubionego filmu z fragmentem mojej ulubionej piosenki.




Zastanawia mnie, dlaczego tak mnie zachwyca? Naturalną rzeczą jest to w przypadku mężczyzn, ale ja? Ciekawi mnie jej historia. Czytam ją od czasu do czasu ponownie w kolejnej wydanej książce na jej temat. Przepiękna, czarująca, a równocześnie tak nieszczęśliwa.... Mogła zrobić wszystko, mogła mieć wszystko, a mimo to 'czegoś' jej zawsze brakowało. Nieustannie poszukiwała miłości, nie poddawała się. Traciła głowę, spokój, traciła sens. Może właśnie to współczucie? Żal, że mogła tak wiele, tyle jeszcze mogła i nie zrobiła... Nie będę się tu dłużej nad tym zastanawiać. Sporo odpowiedzi zawartych jest w książkach - polecam zajrzeć.

Mam kolekcję zdjęć boskiej MM. Najbardziej lubię te naturalne, spontaniczne zdjęcia. Niekoniecznie te stylizowane na królową świata. Chciałabym podzielić się z wami tymi ulubionymi (kilka klasyków też się znajdzie).




























 Ulubione (dlaczego? nie mam pojęcia): 





Na koniec chciałabym wam polecić też kilka książek na temat Monroe. Do zakupu pierwszej się szykuję (album). Druga to typowo biograficzny styl. Trzecia jest niezwykle poruszająca, uświadamiająca wnętrze Marilyn (zdecydowanie daje do myślenia i odpowiada na sporo zadawanych sobie pytań). Czwarya całkowicie wciągająca - nie tylko dla osób interesujących się historią MM. Jest to  po prostu świetna historia, na podstawie, której powstał fenomenalny film pod tym samym tytułem.







Ciekawa jestem co myślicie na temat Michelle Williams w roli Marilyn.